Instalacja „LibreOffice” – warto…

Instalujemy „LibreOffice” w najnowszej wersji (5.1.0.3). To najpopularniejszy program biurowy, na który można się natknąć w dystrybucjach „GNU/Linux”. To coś znaczy, prawda?!. Używam distr. opartą na „Debianie testing”, więc spokojnie można zainstalować najnowszą wersje programu. Wersje „Testing”, „unstable” (dystrybucje „ciągłe”), w nich nie występują problemy z „zależnościami”, bazują zawsze na aktualnych pakietach.

To zaczynamy…

1. Możemy usunąć starszą wersje programu z repro. lub wgrać obok. Nie ma problemu, jak mamy dwie wersje w systemie.
2. Pobieramy 3 pliki ze strony: https://www.libreoffice.org/

Stosownie do Systemu, np. jak mamy „Debian”, „Ubuntu”, „Mint” itp. to z końcówką .deb

3. A teraz rozpakowujemy podane pliki.

Rozpakowuje poprzez prostą komendę:

# tar -xzf nazwapaczki.tar.gz

Rozpakowane…

Teraz pomogę wam, otóż wiadomo że pliki .deb, mieszczą się w katalogu „DEBS”. To można od razu napisać ścieżkę do niego:

# cd /LibreOffice_5.1.0.3_Linux_x86-64_deb/DEBS

a pozostałe podobnie.

4. Instalujemy, od razu wspomnę że musimy to zrobić według pewnej kolejności:  LibreOffice_5.1.0.3_Linux_x86-64_deb.tar.gz , LibreOffice_5.1.0.3_Linux_x86-64_deb_langpack_pl.tar.gz , LibreOffice_5.1.0.3_Linux_x86-64_deb_helppack_pl.tar.gz .

Wchodzimy do katalogów i instalujemy :

# dpkg -i *.deb

Zainstalowany

Uwaga !
Chyba nie muszę przypominać, że pobraliśmy program ze strony producenta. Od teraz na nas spoczywa wszelka aktualizacja danego programu.

ps. Widzimy że terminal nam pomógł: „# dpkg -i *.deb” – ta oto komenda, spowodowała zainstalowanie wszystkich plików w danym katalogu. Wystarczyło tylko napisać kilka literek i system to zrobił za nas.

Pozdrawiam.