„Budowa”/kompilacja programu w Manjaro : LibreOffice 5.3.0.3

Po Gimp’ie, dziś kompilacja LiberOffice 5.3.0.3, jest dostępna na oficjalnych serwerach Manjaro, ale spróbowałem zbudować i zobaczyć co i jak.

1.Pobieramy ze strony LibreOffice

2.Najbardziej pewne i bezproblemowe rozpakowanie plików, to robienie tego z terminala:

$ tar -xzf nazwa pliku.tar.gz

lub

$ tar -Jxf nazwa pliku.tar.xz

Po $ ./configure –with-lang=”pl”, pojawiły się braki, które trzeba było zainstalować:

sudo pacman -S jdk8-openjdk gperf doxygen junit

i w AUR :

$ yaourt -S javacc

Warto sprawdzać help w ./configure, tam znajdziecie opcje, przez które dostosujecie przed kompilacją programu czy grę.

$ ./configure --help

Jeszcze jedno, WAŻNE ! linkwcześniej zmienialiście ustawienia w makepkg, jak ustawiliście USE=”..” to radzę teraz zablokować „#”. CFLAGS i CXXFLAGS to muszą zostać domyślne lub te bezpieczniejsze z wiki Gentoo. Jakakolwiek inna modyfikacja, może się skończyć podczas budowy tego programu wysypem.

3.Przechodzimy do katalogu z LibreOffice 5.3.0.3. Przed kompilacją należy sprawdzić i ustawić:

$ ./configure --with-lang="pl"

Domyślnie jak zbudujemy program bez tej opcji –with-lang=”pl”, nie będzie języka polskiego.

4.Kompilacja:

$ make

Mamy już zbudowany…

5.Instalujemy:

sudo make install

Mamy już zainstalowany LibreOffice 5.3.0.3

Uruchamiamy:

$ /usr/local/lib/libreoffice/program/soffice

kilka screenów po pierwszym uruchomieniu


Jakbyśmy chcieli odinstalować program, to wchodzimy do katalogu w którym budowaliśmy program:

sudo make uninstall

 

…wkrótce kolejne kompilacje

Pozdrawiam

„Budowa”/kompilacja programu w Manjaro : Gimp 2.9.4

Kompilacja programu bywa czasochłonna, dla „tuningu” programu warto trochę pomęczyć się. Ale najpierw warto zmienić parę linijek. Jak byśmy zrobili kompilację bez zmiany, to zbytnio nie byłoby różnicy.

Żeby to zrobić, to musimy poznać trochę nasz cpu, zmienić dwie linijki by przyszłe programy dostosowały się do naszego sprzętu. Tu przedstawie jak zrobić to na Gimp 2.9.4 (wersja niestabilna). Można również pobrać Gimp 2.8.20. Aktualnie w Manjaro jest dostępna wersja 2.8.18-5.

Na samym początku trzeba sprawdzić czy mamy z aktualizowany system:

sudo pacman -Syyu

1.Teraz poinformujemy nasze przyszłe programy jaki mamy cpu i tym samym o jego  możliwościach.

Sprawdzamy jaki mamy procesor:

$ cat /proc/cpuinfo

Jak już wiemy, to proszę zajrzeć na wiki Gentoo link, dopasujcie swój cpu, do wzoru i wklejcie do : /etc/makepkg.conf – odnajdujemy linie z CFLAGS i CXXFLAGS.

Zalecam, by wymienione linijki tekstu, nie usuwać, lecz zablokować „#” – będziemy mogli bez stresu wrócić do domyślnych ustawień.

u mnie tak:

...
CFLAGS="-march=i686 -mtune=generic -O2 -pipe -fstack-protector-strong"
CXXFLAGS="-march=i686 -mtune=generic -O2 -pipe -fstack-protector-strong"
...

a po zmianie:

...
CFLAGS="-O2 -march=pentium-m -pipe -fomit-frame-pointer"
CXXFLAGS="${CFLAGS}"
...

Widać że mam Pentium M. Tak samo robimy na x86-64. Oczywiście można jeszcze bardziej dostosować ustawienia.

Można jeszcze w tym samym pliku jedną rzecz ustawić. Żeby sobie skrócić czas kompilacji, jeśli posiadamy cpu, 2 rdzeniowy, to należy ustawić -j3 (2+1). Przy większej ilości też dodajemy o jeden więcej. Zawsze można poeksperymentować większą liczbą niż mamy rdzeni.

...
MAKEFLAGS="-j3"
...

 

Teraz przechodzimy do programy Gimp 2.9.4 – niestabilna

2. Pobieramy program z link – strona Gimp, gdzie można wybrać pomiędzy stabilną wersją 2.8 a niestabilną 2.9.

Jak wybierzemy 2.9, to pobieramy link .

3. Po rozpakowaniu programu, w domyślny katalog to gimp-2.9.4, W nim znajdziemy między innymi plik „INSTALL” – to plik informacyjny np. jakie nam potrzebne będą polecenia do kompilacji…

Kompilowałem Gimpa na Manjaro Xfce i Maboxlinux (Openbox) – testing, i w każdym brakowało kilku paczek.

Instalujemy:

sudo pacman -S gegl libgexiv2

gexiv2 – trzeba zainstalować libgexiv2

Z libmypaint – jest dostępny w AUR, uznałem to rozwiązanie za najlepsze.

Jak nigdy nie korzystaliśmy z AUR (repozytorium z nieoficjalnych paczek, przygotowywane przez użytkowników – instalowanie programów z tego źródła jest ryzykowne – do tej pory nie zauważyłem niczego niebezpiecznego – używacie AUR na własne ryzyko).

Żeby skorzystać z AUR, musimy zainstalować

sudo pacman -S base-devel

Teraz możemy instalować (już w tym momencie nasze zmiany w makepkg, będą uwzględnione):

$ yaourt -S libmypaint

Przechodzimy do katalogu w którym rozpakowaliście Gimp – gimp-2.9.4

Te polecenia są w pliku „INSTALL” .

Dopiero teraz:

$ ./configure

Po zakończeniu, przechodzimy do budowy:

$ make

Instalujemy:

sudo make install

Mamy zainstalowany Gimp-2.9.4 , Gratulacje.

Uruchamiamy z terminala

$ gimp-2.9

Xfce automatycznie zostanie utworzony skrót.

Jakbyśmy chcieli odinstalować Gimp 2.9.4, to wchodzimy do katalogu w którym budowaliśmy program:

sudo make uninstall

 

Pozdrawiam.

Instalacja Netctl i konfiguracja WiFi

Lekki menadżer połączeń WiFi – Netctl (Arch, Manjaro). Dobry na stare laptopy albo jak chcemy np. zmniejszyć zużycie Ramu. Osobiście używam na laptopie.

Będzie nam potrzebne:

sudo pacman -S dialog netctl

Uwaga! Przed włączeniem netctl, musimy aktualnie używany program do łączenia z siecią wyłączyć w systemd.

np. jak używamy Network Manager:

sudo systemctl disable NetworkManager.service

sudo systemctl stop NetworkManager.service

Teraz włączamy Netctl:

sudo systemctl enable netctl

sudo systemctl start netctl

Finał, skonfigurujemy połączenie:

sudo wifi-menu -o
wifi-menu

Jak wszystko będzie dobrze, to po zakończeniu zobaczymy, coś podobnego (wyjście z wifi-menu, bez błędu):

lxterminal – terminal

Sukces, można sprawdzić w przeglądarce czy mamy połączenie.

Teraz mamy utworzony profil, który już jest aktywny w systemd. Plik znajduje się /etc/netcl/nasza nazwa profilu

W razie kiedy stracimy połączenie, to wystarczy że zresetujemy:

sudo systemctl restart netctl@nazwa profilu

 

Lekkiego serfowania, pozdrawiam.

Pytania, które zada początkujący użytkownik „Debiana”….

Problematyczne sytuacje, które spotka początkujący użytkownik „Debiana”, a rozwiązanie jest bardzo proste.

Pierwsza sytuacja
Można spotkać się z tym problem, po zainstalowaniu „Debiana” i po pierwszej aktualizacji repozytoriów. Zobaczymy komunikat „….Nie udało się pobrać cdrom…”.
Przedstawie tu najbardziej uniwersalne rozwiązanie, nieważne jakiego używacie środowiska graficznego, ważne żeby mieć dostęp do terminala z prawami root/sudo.

# apt-get update

i wyskoczyło coś takiego :

komunikat po wykonaniu update

Rozwiązanie obejmuje wstawienie dwóch lub jednego „#” zależy od sytuacji.

To edytujemy sources.list

# nano /etc/apt/sources.list

sources

Szukamy linii, która zaczyna się „deb cdrom:..” – te dwie linie musimy zablokować tym znakiem „#„.  Wstawiamy na samym początku, przed „deb”.

sources

Musi wyglądać jak powyżej. Teraz zapisujemy plik i wychodzimy.

Teraz ponownie aktualizujemy bazę repro…

# apt-get update

Druga sytuacja
Jak dodajemy kolejne adresy repozytoriów do systemu, to wystarczy dodać podwójnie ten sam. A system poinformuje Cię po najbliższej aktualizacji…

# apt-get update

duplikaty

Wchodzimy jak poprzednio do sources.list

# nano /etc/apt/sources.list

znajdujemy z duplikowane adresy i usuwamy lub przed „deb…” wstawiamy „#”

Ponownie wykonujemy….

 # apt-get update

 

Pozdrawiam

Jak wyłączyć synchronizację na Kartach Graficznych „Intel”

Ta metoda jest bardzo prosta a zalety są duże. Wydajność skoczy na pewno. Na „GNU/Linux” można bez problemu wyłączyć synchronizacją na kartach graficznych „Intel” i poprawić sobie wydajność i komfort pracy. Polecam jako pierwszy krok, by przyspieszyć Komputer/Laptop.

Wchodzimy na  https://wiki.archlinux.org/index.php/Intel_graphics_(Polski) , ten sposób testowałem na „Debianie”, „Ubuntu”, „Fedora” i inne które przez krótką chwilę testowałem. Można tam znaleźć rozwiązanie problemu nawet jak nie używamy „Arch’a”.

Dla ułatwienia trochę podpowiem, jak bezboleśnie z tym sobie poradzić.

Na początku, uruchamiamy terminal/konsola – którego używacie (na „KDE” to „konsola”)

Po uruchomieniu, jesteśmy na swoim koncie użytkownika – to dobrze

Musimy utworzyć plik, jak nie mamy (jako użytkownik, czyli na tym koncie na którym chcemy by karta graficzna miała wyłączoną synchronizację.)

$ nano .drirc

Teraz jak utworzyliśmy plik, a zarazem edytowaliśmy, to możemy dodać ten wpis z podanej powyżej strony i zapisać – podany wpis jest pośrodku strony.

Od razu zmiana jest odczuwalna. Można przetestować np.

$ glxgears

 

Pozdrawiam 🙂

Źródło:
https://wiki.archlinux.org/index.php/Intel_graphics_(Polski)

Przemyślenia cz.1 – Konsola kontra Klikanie ?

Przemyślenia…. Z góry przepraszam, jak kogoś uraziłem.

Tego wpisu miało nie być, instalacja programu, to nie jest taka trudna czynność. A jednak zmieniłem zdanie i wykorzystałem ten temat, na moje przemyślenia.

Czy Konsola jest tak trudna, żeby ją omijać szerokim łukiem?. Sytuacja jest taka: sposób z pozoru prosty, bo tylko klikamy w to co nam się pokaże. Przykład. żeby zainstalować program (mowa o instalacji programu z pobranego ze strony) poprzez środowisko graficzne (Xfce,LXDE,KDE itp.) pewnie użyjemy managera plików, później, jakiś program do rozpakowania, a trzeci do zainstalowania np. „Gdebi” by zainstalować dany program. Tyle programów by to zrobić, szok!. A w konsoli i również w środowisku …. otwieramy konsole (używam „Lxterminal”), logujemy się na root lub używamy „Sudo” (zależnie co lubimy), a dalej to wchodzimy do danego katalogu (cd /…. ). Wydajemy komendę do rozpakowania (jak jest taka potrzeba), przechodzimy do katalogu(„cd katalog) z .deb i co ? wydajemy dpkg -i *.deb (lub dpkg -i nazwapaczki.deb), reszta zrobi za nas system, ta komenda z automatu zaznacza wszystkie pliki w danym katalogu, formacie .deb. Bez zadawania jakichkolwiek pytań, i instaluje plik po pliku. Trudne prawda ?!

Sami widzicie że instalacja przez konsole jest lepszym wyborem. Używamy distr. „GNU/Linux” – to czemu mamy unikać konsoli ?! bo hmm… może nie ma ikon ? że trzeba używać klawiszy? swojej pamięci, żeby użyć odpowiedniej komendy? Może lubicie klikać „OK” itp. by przejść dalej i wykonać to co, byś mógł zrobić w konsoli, wydając komendę. Czyli bez marnowania czasu na klikanie i decydowaniu – klikać „OK” czy „Zamknąć”.

Przedstawię wam konsole/terminal , o to ona :

„LXTerminal”

To dla tych co unikają używania.

Strasznie wygląda, prawda? … NIE!, Nie jest taka straszna 🙂

Warto poznać parę komend, podstawę poruszania się po katalogach i plikach. W sieci łatwo znaleźć rozpiskę , większą niż tą, na mojej. Wydrukować i sprawdzić jak działają komendy. Bo najlepiej uczyć się pisząc, a nie „kopiuj” i „wklej”.

A teraz przedstawię wam pomoc , dla tych co się zgubią. O to „MC” Menadżer na konsole:

„MC”

Widzimy cały system („kręgosłup” naszego systemu). Zaraz ktoś powie ze w środowisku … również to jest. To prawda, ale… przemyślmy to.. włączasz manager plików (np. na „Xfce”), jak już jesteś zorientowany, to od razu zalogujesz się jako root (jak jest taka potrzeba). Chcesz jakąś wprowadzić modyfikacje, klikasz w dany plik i otwiera ci się drugi program „jakiś edytor tekstu” i wtedy wprowadzasz zmiany czy przeglądasz….. W tym momencie otworzyłeś dwa programy, by coś zrobić w pliku tekstowym ! Po co?. Wystarczy otworzyć konsole i po sprawie. Chcesz odczytać plik, to możesz użyć komendy „cat” lub przez program „MC” (np. przez „nano”) i to robisz w jednym okienku!.

Jak chodzi o ostrożność przy obsłudze to w obu przypadkach trzeba uważać. Co robimy np.jakimi uprawnieniami uruchamiamy program czy komendę. Dam przykład: chcesz uruchomić przeglądarkę WWW , to nie włączysz jej jako root, tylko jako zwykły użytkownik – prawda ?! To tak jak przeglądamy strony WWW, trzeba myśleć co się robi, i czytać ze zrozumieniem tekst. To pokazuje, że nie klikamy z automatu, tylko myślimy. Teraz wracamy do tematu. Mamy problem coś nawala w systemie i co?! Niektórzy zamiast wpisując problem w wyszukiwarkę, to wchodzą na fora czy grupy „FB” i zadają pytania, jak to naprawić…. . Czy gorzej może być? Tak, pisząc ogólnie o problemie, że trzeba być jakimś „jasnowidzem” by zgadnąć co mu „dolega”, bez żadnych info o komunikacje (bo po co). No tak, powiedzmy, że ten użytkownik zna konsole i mógłby sam, nawet zidentyfikować gdzie jest problem. Wiedząc to mógłby szybciej znaleźć pomoc wydając odpowiednie hasło w wyszukiwarkę. A nawet sam naprawić. To na tyle, można mnożyć przykłady i sytuacje. Używamy „GNU/Linux” potężny system operacyjny, bądź świadom co się dzieje w systemie.

Chciałem przez ten tekst, dać do myślenia, tym co uważają Konsole/terminal, za zło.

 

Pozdrawiam.

 

Instalacja „LibreOffice” – warto…

Instalujemy „LibreOffice” w najnowszej wersji (5.1.0.3). To najpopularniejszy program biurowy, na który można się natknąć w dystrybucjach „GNU/Linux”. To coś znaczy, prawda?!. Używam distr. opartą na „Debianie testing”, więc spokojnie można zainstalować najnowszą wersje programu. Wersje „Testing”, „unstable” (dystrybucje „ciągłe”), w nich nie występują problemy z „zależnościami”, bazują zawsze na aktualnych pakietach.

To zaczynamy…

1. Możemy usunąć starszą wersje programu z repro. lub wgrać obok. Nie ma problemu, jak mamy dwie wersje w systemie.
2. Pobieramy 3 pliki ze strony: https://www.libreoffice.org/

Stosownie do Systemu, np. jak mamy „Debian”, „Ubuntu”, „Mint” itp. to z końcówką .deb

3. A teraz rozpakowujemy podane pliki.

Rozpakowuje poprzez prostą komendę:

# tar -xzf nazwapaczki.tar.gz

Rozpakowane…

Teraz pomogę wam, otóż wiadomo że pliki .deb, mieszczą się w katalogu „DEBS”. To można od razu napisać ścieżkę do niego:

# cd /LibreOffice_5.1.0.3_Linux_x86-64_deb/DEBS

a pozostałe podobnie.

4. Instalujemy, od razu wspomnę że musimy to zrobić według pewnej kolejności:  LibreOffice_5.1.0.3_Linux_x86-64_deb.tar.gz , LibreOffice_5.1.0.3_Linux_x86-64_deb_langpack_pl.tar.gz , LibreOffice_5.1.0.3_Linux_x86-64_deb_helppack_pl.tar.gz .

Wchodzimy do katalogów i instalujemy :

# dpkg -i *.deb

Zainstalowany

Uwaga !
Chyba nie muszę przypominać, że pobraliśmy program ze strony producenta. Od teraz na nas spoczywa wszelka aktualizacja danego programu.

ps. Widzimy że terminal nam pomógł: „# dpkg -i *.deb” – ta oto komenda, spowodowała zainstalowanie wszystkich plików w danym katalogu. Wystarczyło tylko napisać kilka literek i system to zrobił za nas.

Pozdrawiam.